Reklama:





Zapraszamy:





Krew






1 to dzisiaj jedynie widzę, żem poprostu roztrwonił duszę własną — jedyne bogactwo, sieroce mienie swoje, że nic z niego nie ocalę i odejść muszę.
Ale nie — nie będę ckliwy, bo wiem, że takie natury, jak twoja, tego rodzaju zwierzenia zowią ckliwością! Przykrości też nie chcę ci robić; po co? Jednak!...
Niby nic — ot takie sobie maleńkie słóweczko: skończone, ty je przyjmiesz małem skrzywieniem rozpieszczonego dziecka i może półgodzinną zadumą (przeceniam się
prawdopodobnie), a ja?!
Ja patrzę na powolne rozsypywanie się w gruzy owego gmachu, który stawiałem mozolnie, lepiąc z własnej krwi i ducha, zwolna, cegiełka po cegiełce, owego gmachu, który był mi
celem życia i jedyną jego racyą. Gmach upada w gruzy, a ja patrzę, jak motłoch roz rywa i rozkrada świętokradczo części mojego ducha — krwi serdecznej części...
Dość o tem!
Chodziło mi tylko o to, aby ten ważny szczegół pozostał ci w pamięci, że: istnieją typy mężczyzn publicznych, którzy przechodzą do porządku dziennego nad stosunkiem z kobietą
tak sobie lekko — pomiędzy jednem cygarem a drugiem!
otóż ja do tego gatunku nie należę. To nie znaczy jednak, żebym miał tych panów potępiać — nie!
Przeciwnie — wiem, że dobrze jest być takim; będę pracował nad sobą, żeby się z czasem stać owym typem...
— i stanę się nimi
To zawdzięczam tobie — a piszę na prawdę, bez cienia złośliwości: — całem sercem i szczerze zawdzięczam 1...
A może kłamię?
Może ja owym typem publicznego pana już przedtem, bezwiednie byłem?
O, jakże się boję wniknąć w samego siebie, jak boję się badać swoje sumienie, żeby nie dojść do przekonania, że tak jest!
Wiochna!. jeżeli tak?
O, jakieżby to fatalne było, jakie beznadziejnie rozpaczliwe! Bo czy ty wiesz, co to znaczy?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>