Reklama:





Zapraszamy:





Krew





Przyszedłem mianowicie jak zwykle do domu około 5-ej z rana i, wypaliwszy zwykłą seryę papierosów, udałem się na spoczynek, który potrwał bez mała czterdzieści godzin...
Niespodzianka... Zataczając się zlekka, poszedłem tam na kawę. Było to około ósmej — otrzy-
mała uwolnienie na parę godzin; szli z bratem do teatru.
Gdy przyszedłem była zupełnie ubrana, zarumieniona, ożywiona. Nie zważając na masę osób siedzących przy stolikach, zawołała głośno na moje powitanie:
— Idziemy do teatru!
Pozwolili mi pójść ze sobą.
— Przekonałem się, że i ja mogę się śmiać szczerze! Ale bo też jak ona się śmiała.
W odgłosie jej śmiechu dźwięczało zupełnie dziecinne, z piersi wychodzące, tak zwane zanoszenie się. W dużych oczach, błękitne płomyki jaśniały coraz silniej.
Ogromna miłość życia - niesłychana biel duszy...
Znowu dzień jeden przeminął. —Mój dawny ból odrętwiał, zmartwiał, przycichł.
Żyłem, karmiłem się tylko tymi błękitnymi płomykamk.
Zamknąć w sobie jaknajszczelniej umiałem wszystkie te męty, którymi nakarmiło mię ży cie, by najlżejszy powiew ich nietknął jej. Balem się dla niej własnego zepsucia.
Patrzyła mi coraz szczerzej w oczy. Mówiłem z nią jak student ośmnastoletni -o kwiatach i wierszach, nie pozwalała mi pić tyle kawy i była pewną, że jej mama mię pozna.
Aż raz wieczorem przyszedłem później niż zwykle; bliższe stoliki były zajęte przez tych panów, umieściłem się przy jednym z najdalszych pod oknem.
Posyła mi zniecierpliwione spojrzenia, odpowiadając monosylabami na dowcipy niezwyciężonych.
Wtem drzwi otworzyły się szeroko, zaszeleścialy jedwabie, weszła wyniosła i bardzo strojna dama.
W pierwszej chwili nie poznałem jej. Wszystkie stoliki były zajęte.
Oglądała się wokoło z pewnem zakłopotaniem, aż spostrzegła mię — spojrzenia nasze spotkały się, — przystąpiła szybko do mnie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>