Krew






Odsunęła kotarę.
Uklękła przy łóżku i lekkiem nieśmiałem muśnięciem warg ucałowała parokrotnie rękę chorego.
Nagle uderzyła ją pewna rzecz: Spostrzegła mianowicie, że palce u tej ręki mają martwosinawy odcień i są zupełnie zimne...
Cała
przejęta trwogą wpatrzyła się w jego usta — oddychał... Uspokoiła się tem...
Wstając cicho z klęczek, usłyszała za sobą ledwo dosłyszalny szmer, jakby ostrożne stąpanie po dywanie.
Błysk radości oblał jej oczy... Doktór! Ukłon.
— Sztywny, śmieszny ukłon garbusa — skinęła nieznacznie głową.
Po chwili siedzieli oboje; ona na niskiej wygodnej kozetce, on opodal na krześle.
Patrzyła na jego rudą kędzierzawą głowę wpadła niemal w ramiona, na szare oczy i piegowatą o rzadkim zaroście twarz...
Obok uczuwanego lęku, stanęły przed jej oczyma dziecinne lata.
Wkrótce on przemówił:
— Jakże się ma mąż pani?
— Śpi...
— Kiedy odzyskał przytomność?
Wczoraj wieczorem w godzinę po odejściu
panów.
— Czy gorączkuje?
— Zdaje mi się, że nie... Może się doktór przekonać zechce?
— Dobrze, za chwilę.
Zegar ten jest za głośny, napełnia szmerem cały pokój; musi być nietylko tu, ale i w sąsiednich pokojach wszędzie głucha cisza, od tego poprostu jego życie zawisło.
Ona drgnęła...
— Przepraszam, że to księżnie tak brutalnie mówię, ale... konieczność nakazuje.
Czuła, że posadzka usuwa się z pod jej stóp.
— Tak źle jest ze Stachem?
— wyszeptała przez pół do siebie, ledwie oddychając.
— Wszystko zależy od pani posłuszeństwa— odpowiedział z dziwnym uśmiechem.
— Ja jestem posłuszną.
W głosie jej brzmiało zupełnie bezbronne poddanie się; przeszła na palcach w róg pokoju, gdzie na małym stoliku stał stary szafkowy zegar... Zatrzymała go...
— I światło za jasne - brzmiał cichy
rozkaz.
Ściemniła jeszcze bardziej lampę. Teraz półmrok stał się zaledwie przejrzany, ciężki, tajemniczy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>