Reklama:





Zapraszamy:





Krew





Gdy po samobójstwie Pawła natychmiast przyjechałem tu z miasta, by się otrząsnąć z tego strasznego wrażenia, zresztą nie miałem opiekuna i nauczyciela, a sam mieszkać nie
mogłem, otóż, gdy powróciłem zastałem tu wielkie narady familijno-toaletowe, jak się masz ubrać na bal do marszałkowej!...
Wtedy przyszły mi na myśl niezastygłe wspomnienia.
Ostatnie jego słowa były: — Powiedz jej, że mimo wszystko, kocham ją jeszcze i tam...
Nie dokończył — huk, błysk i dym zaćmiły mi wzrok i słuch, siedziałem koło niego tak blisko, że jego krew, pomieszana z mózgiem, trysnęła mi na twarz, na bieliznę.
Powiedziałem ci to! — namyślałaś się chwilkę — i raczyłaś go pożałować: biedny, musiał mieć początki obłędu.
Potem narady toaletowe trwały dalej.
Na balu byłaś najpiękniejszą — karnawał wesoło przeszedł w mieście!
Nie ma to, jak mieć czyste sumienie!
Ale ja od tej strasznej śmierci Pawła chwili jednej cichej nie miałem — a noce!
Wiesz, ile razy zasnę — zawsze ta scena krwawa powtarza się — tak jak wówczas.
Przyszedłem wcześnie do siebie zmęczony przechadzką nieco za daleką, położyłem się i chciałem zasnąć — napróżno.
Godziny mijały, Paweł dość późno powrócił — był u matki — zaniósł jej cały swój kwartalny zarobek, który mu tego samego dnia wręczyłem — był blady.
Ze świecą w ręku wszedł do mego pokoju i stanął w progu — zdziwił się, że nie śpię, że lampa się świeci.
Siadł na mojem łóżku i wspomniał coś o swojej matce, potem urwał nagle i o tobie mówić zaczął... A jak mówił!
Słyszę to — co noc słyszę tę skargę wielkiej skrzywdzonej duszy!
Objął mię i całował — uczułem jego łzy na mojej twarzy - chciałem coś powiedzieć, ale on nagle odchylił lekko głowę na bok... huknął wystrzał...
Czy ty wiesz co -to znaczy taką chwilę
przeżyć?
A teraz, ile razy położę się i sen dop.
ero zaczyna zlekka nawiedzać mię — skoro tylko świecę zgaszę, zawsze się ta scena w nieszczęsnym mózgu moim powtarza.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>